Wreszcie mamy lato w pełni.!
Piękne słoneczko, wysokie temperatury, zapach siana unoszący się w powietrzu, pola porośnięte kwieciem i te chabry, moje ukochane chabry...
Podczas spacerku z Karolkiem nazbierałam ich troszeczkę.
Zdobią teraz parapet w mojej kuchni oraz półkę przed lustrem w przedpokoju.
Jaki sliczny Karolek. Zdjecie wyszlo super.
OdpowiedzUsuńZycze powodzenia w blogowaniu.
Dzieki za odwiedziny na moim blogu i udzialu w candy.
Masz slicznego synusia!!!!Fajnie ze zalozylas bloga :) Jesli tylko znajde czas to bede czestym gosciem :)Pozdrowienia :)
OdpowiedzUsuńOjej tylko miesiąc starszy od Gracjanka i jak pięknie siedzi :)
OdpowiedzUsuńMój dopiero się powoli podnosi, ale bardzo zgrabnie mu to wychodzi :)
Śliczny jest i jaki słodziak :*
Prześliczny mój siostrzeniec... Złotko moje całuję Cię w czółko... ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie serdeczne komentarze!
OdpowiedzUsuńSiostrzyczko-wspaniale, że mnie znalazłaś!
Cud miód i cukierki! Twój Karolek jest wprost do schrupania. (((:
OdpowiedzUsuńKarolek przeuroczy, słodziak jak się patrzy! A wiesz, że możesz ususzyć płatki Twoich ulubionych chabrów, zmieszać je z herbata liściastą i potem w długie zimowe wieczory napawać się herbatką chabrową? :)
OdpowiedzUsuń